Porady medyczne

Apteczki pierwszej pomocy — które idealnie sprawdzą się w terenie, a które w firmie?

Apteczki pierwszej pomocy — które idealnie sprawdzą się w terenie, a które w firmie?

Na pierwszy rzut oka, apteczka pierwszej pomocy to niepozorny produkt, gdzie znajduje się tylko kilka bandaży i opasek uciskowych. To bardzo krzywdzący osąd. Nie brakuje sytuacji, kiedy to niepozorne akcesorium będzie mogło wręcz zaważyć na tym, czy uda się uratować osobę poszkodowaną. O czym trzeba pamiętać przed zakupem?

Co powinno być w apteczce pierwszej pomocy?

Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Nie istnieje uniwersalny skład apteczki pierwszej pomocy, który sprawdzi się zarówno podczas przejażdżki na rowerze, jak i w dużej firmie, która zatrudnia kilkadziesiąt osób.

W praktyce zakup odpowiedniej apteczki pierwszej pomocy, zawsze powinien być poprzedzony audytem bezpieczeństwa. Jeśli ten wykaże, że w działalności dochodzi na przykład do wielu poparzeń, co wynika ze specyficznego modelu funkcjonowania przedsiębiorstwa, to trzeba upewnić się, że poza bandażami zjadą się tam np. żele chłodzące w odpowiedniej liczbie.

W polskim porządku prawnym nie istnieją dokładne wytyczne dotyczące tego, co powinno znajdować się w apteczce. Można jednak zapatrywać się na produkty, które są zgodne z wywodzącą się z Niemiec normą DIN 13157, która jest honorowana praktycznie we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej.

Apteczka samochodowa — zarówno tę, jak i inne apteczki kupisz w Centrum Ratownictwa

Właściciele działalności gospodarczych powinni jednak pamiętać o tym, że miejsce, gdzie znajduje się taka apteczka, doczekało się już precyzyjnego zdefiniowania w przepisach. Można tu wskazać na standard PN-EN ISO 7010 (Polską Normę), który dokładnie definiuje obszar, w którym ta powinna się znajdować.

Skład apteczki pierwszej pomocy: na co trzeba zwrócić uwagę?

Im lepiej wyposażona apteczka, tym większe szanse na to, że w razie wypadku, będziemy w stanie szybko udzielić pierwszej pomocy osobie poszkodowanej. Doskonale byłoby, gdybyśmy mogli odnaleźć w niej takie produkty, jak:

  • kompresy chłodzące,
  • nożyczki,
  • ustniki,
  • opatrunki (G,M,K),
  • koce termiczne,
  • chusty (zarówno trójkątne, jak i flizelinowe),
  • bandaże usztywniające,
  • plastry w różnych rozmiarach.
Zobacz także:  Jak marihuana wpływa na organizm - wg. pracownika NFZ

Oczywiście niewielka, mini apteczka pierwszej pomocy, którą zabierzemy na przykład do plecaka na górską wycieczkę lub na rower, raczej nie pomieści tych wszystkich akcesoriów. Upewnijmy się jednak, że zawiera ona wszystkie niezbędne elementy, które znacznie zwiększą nasze możliwości w zakresie ratowania ludzkiego życia — bez względu na to, czy będzie to tylko zranienie, czy zwichnięcie barku.

Apteczka samochodowa — czy warto w nią inwestować?

Nie brakuje osób, które twierdzą, że nie opłaca się jej kupować, bo — zgodnie z literą prawa — nie jest ona wymagana i w razie kontroli policja nie może nas ukarać za jej brak. W przeciwieństwie na przykład do trójkąta ostrzegawczego, który jest obligatoryjny.

Zdecydowanie nie opłaca się myśleć o apteczce do auta w ten sposób. Przede wszystkim dlatego, że już dziś jest ona wymagana m.in. w autobusach, taksówkach oraz u kierowców zawodowych. Rozpoczęło się też procedowanie odpowiednich aktów prawnych, które mają sprawić, że apteczka będzie obowiązkowa dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Warto jednak odwołać się do artykułu 162 Kodeksu Karnego, który na każdego z nas nakłada obowiązek udzielenia pierwszej pomocy pod rygorem pozbawienia wolności do trzech lat.

Na pewno będzie nam prościej zatroszczyć się o osobę poszkodowaną, gdy do dyspozycji będziemy mieć np. rękawiczki nitrylowe czy bandaże. To także dodatkowy bufor bezpieczeństwa i dla nas — zwłaszcza jeśli obawiamy się np. kontaktu z krwią poszkodowanego i ewentualnymi chorobami, których ten może być nosicielem.


Zobacz też:
Zobacz także:  Zarobki lekarzy i pielęgniarek -  ile zarabia pielęgniarka?

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.