Porady medyczne

Szczury w Paryżu – problem czy nieodłączny element krajobrazu?

Szczury w Paryżu – problem czy nieodłączny element krajobrazu?

Szczury uznawane są za szkodniki, a ich obecność jest zagrożeniem dla zdrowia publicznego. Dlatego też władze miasta starają się znaleźć rozwiązanie problemu, jakim jest nadmierny rozrost populacji tych gryzoni. W dzień ukryte wieczorem wydają się być pełnoprawnymi mieszkańcami Paryża. Dlaczego upodobały sobie to francuskie miasto? I jak wygląda walka z plagą szczurów? To historia, która zdaje się nie mieć końca.

Szczury w Paryżu – skąd się wzięły?

Stolica Francji od lat bowiem zmaga się z poważnym problemem, jakim jest wciąż rosnąca populacja szczurów. Dlaczego gryzoniom tak dobrze żyje się w Paryżu? Jednym z powodów jest specyficzny system kanalizacyjny, który zapewnia zwierzętom idealne warunki do życia. Jako powód wymienia się również dużą populację mieszkańców oraz sporą liczbę turystów. Paryż jest jednym z najbardziej zaludnionych miast we Francji, co roku ściąga też rzesze zwiedzających. To z kolei oznacza dużą ilość odpadków, resztek jedzenia, które przyciągają szczury.

Wystarczająca ilość pożywienia oraz infrastruktura miasta gwarantująca odpowiednie miejsca do życia to najważniejsze przyczyny rozrostu populacji gryzoni. Warto również zwrócić uwagę, że bytowaniu szczurów sprzyja umiarkowany, raczej ciepły, klimat. To wręcz idealne warunki do życia. 

Paryż zmaga się również z innymi problemami, głównie ogromnymi ilościami śmieci, które zalegają nie tylko na nieodpowiednio zabezpieczonych wysypiskach, ale wprost na ulicach. Wszystko to sprawia, że szczury w Paryżu od lat są palącym problemem, z którym miasto bezskutecznie stara się walczyć. 

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o stolicy Francji, zajrzyj na stronę Paryż.net.pl

Paryska walka ze szczurami

Szczury nie są lubiane. To fakt, któremu nie można zaprzeczyć. Z drugiej strony mogą być niebezpieczne, ponieważ przenoszą choroby – leptospirozę, gorączkę szczurzą, tyfus plamisty (riketsjoza), dżumę, wściekliznę, salmonellę i wiele innych. Miasto stara się walczyć z dzikimi lokatorami na różne sposoby, przeprowadzając regularne deratyzacje, ale także poprzez próbę usprawnienia i ulepszenia gospodarki odpadami. Konieczne jest zastosowanie odpowiednich pojemników na śmieci, co mogłoby ograniczyć gryzoniom dostęp do pożywienia. 

Aby deratyzacja była jak najskuteczniejsza, okresowo zamykane są parki i place. Władze miasta prowadzą również liczne kampanie społeczne, które mają pomóc w uświadamianiu mieszkańców oraz turystów, w jaki sposób mogą pomóc w ograniczaniu populacji tych zwierząt. Niestety największym problemem wydaje się niezrozumienie sytuacji, bagatelizowanie kwestii odpowiedniego zabezpieczania odpadków i resztek żywności.

Pomysłem na walkę ze szczurami jest także stosowanie najnowocześniejszych technologii, np. dronów do monitorowania populacji gryzoni, czy specjalnych urządzeń pomagających redukować liczbę szczurów. Władze Paryża współpracują również z naukowcami, by zrozumieć biologię i zachowania zwierząt, a przez to kontrolować ich rozrost.

Kontrowersyjne pomysły Francuzów

W ostatnim czasie pojawiły się nowe pomysły, z których najbardziej kontrowersyjna wydaje się wzmianka o zaakceptowaniu szczurów i konieczności koegzystowania ludzi i gryzoni. Jak twierdzą naukowcy, szczury są pożyteczne dla ekosystemu, ponieważ oczyszczają miasto z resztek. W związku z tym prowadzony jest projekt badawczy, którego głównym celem jest zwalczanie uprzedzeń do szczurów i nauka wspólnego życia. Coraz częściej pojawiają się też głosy o możliwości, a nawet konieczności stosowaniu nieśmiercionośnych pułapek na gryzonie.

Szczury w Paryżu nie zaskakują mieszkańców stolicy, mogą jednak przyprawić o dreszcze nieświadomych turystów. Choć gryzonie te żyją we wszystkich większych miastach, nie każde zmaga się z plagą szczurów. Jak poradzi sobie Paryż? To wciąż kwestia otwarta. Te szybko adaptujące się do nowych warunków zwierzęta nie są raczej zainteresowane wyprowadzką z francuskiej stolicy.


Zobacz też:
Archiwum: czerwiec 2023

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *